Artura można spotkać niemal codziennie w palmiarni gdzie ma sklepik z ekologicznymi świecami z wosku pszczelego i kadzidełkami.

Moje myśli

Moje myśli drzeworyty
Skute lodem kierpce
Wierzą góry w swoje szczyty
Wiedzą gdzie ich miejsce

Moje stopy podwaliny
Na witrażach odcisk boży
To kolumny mej świątyni
Gdzie w umyśle światy tworzy

Moje oczy wiatrochrony
W szponach orła wiatru szum
Milknie w ciele zniewolony
Ducha dźwięk ognistych strun.

10.01.2004. pijalnia Nałęczów

Filharmonia

Zakończone kopytami słowa tłuką w bruk
Chyży podmuch przytka liście do chmur
Ramionami wiatrak zagarnia w usta wiatr
Milczy księżyc przyczepiony światłem gwiazd

Zaokrąglony na twarzy od gorących wspomnień
Otaczam się barwą niezapominajek
Ogólnie obserwując to co ma nastąpić
Zbieram siły i rozwieszam dookoła ich woń

Przechodząc obok zasłaniam się mówiąc "może"
ale tak naprawdę nie wiem o co chodzi
Świat na łapach przysiadł i zaskomlał
Zbyt wybujały w swoich marzeniach zapomniał
Że patrząc tylko w słońce można filharmonię przegapić.

10.01.2004. pijalnia w Nałęczowie
strony www responsywne Lublin